niedziela, 14 stycznia 2018

Jaki jest mój styl? = What is my style? = Was ist mein Stil?

Hej, dziś przychodzę do Was z pewnymi rozważaniami. Uwielbiam social media za to, że mogę podglądać, jak mieszkają inni. Zawsze zaczerpnę coś dla siebie. Uwielbiam go też za to, że mogę podpatrzyć jak zrobić jabłecznik, albo cokolwiek innego. Uwielbiam gdy patrząc na FB, insta, blogi, You Tube itd., gdzie inni spędzają urlop czy weekend, planuję swoje wyjazdy. Bezdyskusyjnie social media jest źródłem wielu moich inspiracji. Ale z drugiej strony, gdy widzę kadry z dopieszczonych domów, zdjęcia świeżo upieczonego ciasta, czy spędzania ferii na nartach, uzmysławiam sobie jak jestem beznadziejna. Nie mam ochoty na pieczenie tak często jak inne panie domu, o pysznym sosie do mięsa mogę zapomnieć - nigdy chyba mi nie wyjdzie, na wyjazdy na wakacje dwa razy do roku mnie nie stać, a mój styl wnętrzarski to nie do końca to co bym chciała. Przyznaję, czasami mam gorsze dni i łapię doła...
I właśnie tak po raz kolejny zachwycając się nad stylem wnętrzarskim blogerek dochodzę do wniosku, że już sama nie wiem jaki jest mój styl. Chciałabym, aby mój dom był małym pałacem. Styl, który nazywam królewskim, to jest to, co noszę w sercu. Ale patrząc na styl hampton też darzę go uczuciem. Czy wypada mieszać dwa style? No i zaczyna się mój dylemat...Mój mąż już ma dosyć jak go pytam czy jedno do drugiego pasuje, bo on nie wie co to styl hampton... Więc mój blogu - mój powierniku i pamiętniku co sądzisz? Ja chyba już podjęłam decyzję, będzie mix... Co mi tam po opiniach innych...Lubię też  styl angielski, lata międzywojenne typu Art - Deco, folkowe akcenty,  no i do tego wszystkiego dochodzi jeszcze styl nie wiem jak go nazwać, ale w pastelowe babeczki i kropeczki...
Spójrzcie na mój salon, kopia obrazu pędzla Franz Xaver Winterhalter "Madame de Rimsky Korsakov"z 1833 roku, to nie styl Hampton. Ale cóż ja mogę, że uwielbiam taki rodzaj malarstwa. Do tego tapeta i dywan w ornamenty nawiązujące do stylu królewskiego. Zaraz przy tym wszystkim srebrne nowoczesne kule. A może jednak nawiązanie do pałacowego stylu jest? Przecież jest karciany król i królowa, wygięte nóżki mebli al'a Ludvik, platerowana srebrem taca. Czy mogę dalej tak mieszać nowoczesność z dawnym stylem?
DOZOBACZENIA!!!

sobota, 13 stycznia 2018

Metamorfoza sypialni = bedroom metamorphosis = Schlafzimmer Metamorphose

Hej, przemalowaliśmy ściany w sypialni. Porównując zdjęcia z "przed i po", mam wrażenie, że kolory są do siebie bardzo podobne. Miałam w zamyśle trochę ciemniejszy odcień szarości i pomimo namalowanych trzech odcieni na ścianie, nie do końca wybrałam ten kolor jakiego oczekiwałam w efekcie końcowym. Jednak ostatecznie jestem zadowolona, a to najważniejsze.
 Nasza sypialnia przed zmianą
 Nasza sypialnia przed zmianą, więcej możesz zobaczyć tutaj
To okno w kształcie łuku piękne, ale...z żaluzjami, roletami problem w doborze, bo nie ma takiego kształtu nawet na zamówienie, zamówiliśmy więc super drogi kuty na wymiar wygięty karnisz i byłoby o.k. Niestety ciężko do tego uszyć zasłonki tak po łuku. Te zamówiliśmy w dekorii, ale nie jestem z nich zadowolona, bo: po pierwsze nie są uszyte poprawnie jeśli chodzi o łuk u góry i częściowo są za krótkie a częściowo za długie , poza tym materiał dość cienki i wiosną słońce nas budzi o 4.00 nad ranem. Ha, ha, ha "Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje"
Kolory farb firmy Flugger. 
Wybraliśmy ten środkowy, nr 5496.
Najciemniejszy z trzech przedstawionych kolorów, wybraliśmy do pokoju syna. 
W kolejnych postach pokażę Wam przemianę jego pokoju :)
Poza zmianą kolorów na ścianie dodaliśmy dwa pasy czarnej tapety, która 2 lata na strychu czekała na swój dzień... 
Kolor ścian zbliżony do poprzedniego, prawda?
Zmieniliśmy również obicie zagłówka od łóżka.
Oddaliśmy je do lokalnego tapicera.
Zgłówek wyglądał tak po 5 latach użytkowania. Niestety cała ekoskóra złuszczyła się i odpadała.
 A tak wygląda po zmianie obicia.
Jestem zachwycona!!!
Niestety nie pasuje do niego teraz moja czarna narzuta, poluje na cienką białą.
Musi być cieniutka - pomimo, że będzie widać przez nią każdą fałdkę, to jeśli ma być biała musi być cienka, aby często ją prać.
Podoba mi się taka z Ikei, ale u nas się skończyły...
Będę czekać aż wznowią produkcję, a w międzyczasie będę szukać podobnej
Wrzucę Wam zrobione na szybko telefonem zdjęcie z czarną narzutą, ale nie wygląda to dobrze.
 Jak będzie nowa narzuta, pojawią się nowe poduszki i zasłonki, ale wszystko w swoim czasie
DO ZOBACZENIA!!!

piątek, 29 grudnia 2017

Boże Narodzenie 2017 = Christmas 2017 = Weihnachten 2017

Hej, i po Świętach... nawet lodówka już opustoszała ze świątecznych przysmaków.
Odkryłam dla mnie nową opcję dzielenia się swoim wystrojem domu z innymi, poprzez instagram, gdzie nazywam się eleganckidom.pl. Tam na bieżąco "wrzucam" do sieci swoje aranżacje i pomysły.
Tak wyglądało oczekiwanie, czyli adwent.
Świecznik adwentowy zakupiony tutaj, przystroiłam sztucznymi gałązkami świerku i  laskami - lizakami
Srebrną tacę, kule znacie już z poprzednich postów, a adwentowy kalendarz dostępny tutaj
Konik na biegunach dostępny tutaj 
 Świeczniki już kilkuletnie zdobyte w Ikea, figury szachowe też już są ze mną 3 lata,  a srebrna choinka dostępna tutaj
Niestety sztuczna choinka jest w stanie opłakanym, ma już kilkanaście lat i to z pewnością jej ostatni sezon...
 W sypialni na komodzie, którą zwykle używam jako deski do prasowania :), zagościła drewniana chatka tutaj w białym lesie :) tutaj, tutaj, tutaj
A tu na wacie niczym w śniegowym puchu stanęła choinka z mikołajem kupiona w zeszłym roku w empiku

Ciekawe, co tam przyniósł Gwiazdor?
 Ten grzeczniejszy dostał większą paczuszkę - ha, ha ,ha
Tymczasem za oknem zamiast bajkowej śniegowej scenerii - hula wichura - wywiało gdzieś ogrodowe klapki i spadła donica z balkonu :(
Pyszne pierniki zrobione przez moja mamę i orzechy z drzewa u wujka...
A kubeczek dostępny tutaj
WESOŁYCH ŚWIĄT!!! 
DO ZOBACZENIA!


sobota, 18 listopada 2017

Sezon w ogrodzie = season in the garden =Jahreszeit im Garten

Hej, jesień w pełni, a ja chcę Wam pokazać zdjęcia z całego sezonu w moim ogrodzie - takie podsumowanie roku ogrodnika :)

Wczesna wiosna 
prymulki trzeci sezon na skarpie
Różanecznik trzeci sezon na skarpie, ma z boku małą odnóżkę :) chyba mu dobrze :)
 Rubella, którą podpatrzyłam z bloga 
Goździk, a za nim jakaś odmiana rojnika, która została niechcący zawleczona na skarpę z jakąś inna rośliną, którą sadziłam rok temu. Niestety ta odmiana jest bardzo inwazyjna i zagłuszała pozostałe rośliny, więc już się jej pozbyłam. 
Świerk biały zasadzony w zeszłym roku, pięknie na wiosnę wypuścił nowe igły
 Piwonie. Dopiero w trzecim sezonie od posadzenia tak pięknie kwitną
Szczepiona na pniu wierzba Hakuro, a obok jaśminowiec
Tymczasem na balkonie kwitły lobelia o białe pelargonie
Na tarasie od prawej prezentuje się mięta pieprzowa, lobelia, petunia, galiardia oścista
oraz bratki i werbena

Tak mniej więcej wyglądała skarpa w maju
A to już czerwiec
Początek lipca
Lipiec
Koniec lipca - początek sierpnia

W domu również znajdowały się kwiaty z ogródka:
A tego kwiata ostatecznie wsadziłam na skarpę i zapomniałam już jak się nazywa :( 
DOZOBACZENIA!!!

piątek, 10 listopada 2017

Adwent 2017 = Advent = Aufkommen


Hej, dopiero w tegoroczne wakacje uzmysłowiłam sobie jak bardzo lubię klimat Świąt Bożego Narodzenia. Będąc w Bawarii, natrafiliśmy na całoroczny sklep z dekoracjami świątecznymi i ... oszalałam. Ja zresztą w ogóle oszalałam na tle Bawarii. Załączam kilka zdjęć tego sklepiku:

 Takie drewniane dziadki do orzechów są moim marzeniem...
Po powrocie nie mogłam przestać myśleć o tym sklepie...i otworzyłam własny sklep internetowy z dekoracjami świątecznymi!!!
Na razie w sprzedaży mam zaledwie po kilka sztuk każdego rodzaju produktu. Pomimo, że mam niewielki wybór, to jednak wybierałam takie produkty, które sama chciałabym mieć :)
Czym jestem absolutnie zachwycona?
Moim ulubieńcem jest koń na biegunach, jest duży i pięknie się prezentuje na komodzie. 
Oczywiście jednego zostawiam sobie...
Kolejną rzeczą, którą uwielbiam są figurki zimowych dzieci - też sobie zostawiam jedną (no ładnie, nic nie zostanie na sprzedaż ...)
 No i na pewno zostawię jeden domek, ten mniejszy po prawej - jest przepiękny i dobrze wykonany.
Zostawiłam sobie małego srebrnego aniołka i jedną srebrną choinkę, zobaczcie jak ładnie razem wyglądają :) Renifera i kalendarz z koniem już sobie odpuszczę.
A wiecie, że dokładnie taki sam kalendarz adwentowy z konikiem znalazłam na Westwing? Tylko jest jedno ale... jest tam duuuuużo droższy, bo za 39,99, a w moim sklepiku 22,14 PLN !!!
Tak samo mój ulubieniec - ten duży beżowy koń na biegunach, też jest na Westwing, ale w dużo wyższej cenie.
No i jeszcze to szkło do którego włożyłam świąteczne lizaki. Ono też zostaje ze mną, wiem, że wykorzystam je nie tylko na święta bożego narodzenia, ale już mam do niego pewne plany co do świąt wielkanocnych... Ogólnie ma to coś potencjał w sobie :)
Następnym razem pokażę Wam inne przedmioty, bo jeszcze kilka jest, które zostają ze mną. Na koniec chcę jeszcze Wam pokazać świecznik adwentowy. Jeśli ktoś z Was chciałby go kupić bez przystrojenia, to jak najbardziej jest możliwość po wcześniejszym kontakcie ze mną. 
Jeśli macie ochotę, obejrzyjcie https://eleganckidom.pl/pl/p/DOMEK-DREWNIANY-LED/56 i dajcie mi znać, który z produktów podoba się Wam najbardziej.
DO ZOBACZENIA!!!