niedziela, 1 maja 2016

Skarpa w ogrodzie = Turbot in the garden = Steinbutt im Garten

Stroma skarpa w ogrodzie, to dla nas utrapienie. Początkowo rosła na niej trawa i gdzieniegdzie były kępki utworzone z płożących się iglaków. Koszenie na niej trawy stanowi ogromną trudność - duże nachylenie, ciężko utrzymać na niej równowagę podczas koszenia podkaszarką, bo o zwykłej kosiarce w takim miejscu nie ma mowy. Wysypanie kory pomiędzy iglakami skończyło się porażką - jest tak stroma, że kora się z niej zsuwa, co zobaczycie na zdjęciach. Podobnie próba wysypania jej kamykami - a właściwie układania niewielkiego fragmentu kamyk po kamyku przez ponad 6 godzin.
Zainwestowaliśmy ogromne pieniądze, aby zlikwidować część skarpy i postawiliśmy mur oporowy. Z pozostałą jej częścią muszę coś wymyślić. Czekam na Wasze porady, jeśli ktoś z Was miał podobny probl
Tak wyglądał fragment skarpy w październiku 2015r. Układałam przez ponad 6 godzin kamyki.
A tak wyglądał ten fragment w lutym 2016r. po zimie, po śniegu i deszczu.
Zdecydowałam się wiosną usunąć kamyki i zostawić odkrytą glebę.
Dosadziłam jeszcze kilka bylin.
Prymulki zasadziłam jesienią, a niezapominajki w zeszłym tygodniu.
Patrząc od góry zdjęcia: gloteria, która rosła przez zimę w donicy, niżej ubiorek, zasadzony również tydzień temu a na samym dole żagwin ogrodowy zasadzony jesienią.
Ubiorek
 Żagwin ogrodowy
Gloteria
Skalnica

Przykład zsuwającej się kory ze skarpy
Kosodrzewina
Hiacynty, narcyze już przekwitły, za to ich miejsce już zajmują szafirki i tulipany.
To fragment trawy tuż przy tarasie.
Do zobaczenia!!!

2 komentarze:

  1. Witam.proponuje obłożyć brązową włókniną i obsadzić jałowcami lub kosodrzewiną,plus co jakiś czas coś wyższego i odrobina cierpliwości aż zarośnie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, taka ze mnie blogowiczka, że dopiero teraz zauważyłam komentarz :) Przepraszam.
    W miejscu gdzie tak strasznie się obsypywała kora, położyliśmy agrowłókninę i geokratę - teraz kora trzyma się na swoim miejscu.
    Pomiędzy płożącymi się kępami igłaków są fragmenty wysypane korą i fragmenty porośnięte trawą.Nie potrafiłam się pogodzić z myślą, żeby wszędzie była kora.
    Miejsc z trawą do koszenia na skarpie pozostało już bardzo niewiele i nie stwarza już nam to takiego problemu.
    A część skarpy z bylinami, może nie wygląda elegancko, bo pełno tam różnorodności - pomieszanie z poplątaniem, ale daje mi mnóstwo frajdy obserwowanie jak w różnych porach roku rozwijają się inne rośliny. Pozdrawiam z kilku miesięcznym opóźnieniem :)



    OdpowiedzUsuń