czwartek, 23 lipca 2015

Pokój gościnny = Bedroom hospitable = Schlafzimmer fur die Gaste

W naszym domu jest sypialnia dla gości, ale tak naprawdę, to pokój mojej mamy, gdy do nas przyjeżdża. Gości umieszczamy w innym pokoju, który jeszcze nie jest gotowy na upublicznienie :)
Meble są z Ikea. 
W przyszłości zamiast rozkładanego krzesła stanie tu fotel z Ikea, ale aż dokończymy kuchnię.
Meble miały być brązowe, ale jaśniejsze. Niestety ciągle nie mogłam znaleźć odpowiedniego odcienia. Ostatecznie chciałam już mieć urządzony ten pokój, a meble Ikeowskie nie należą do najdroższych, więc wybór padł na nie.
Na całe szczęście wszystko rozjaśnia szafa w zabudowie z lakobelem w kolorze beżowym. Fotel też musi być więc jasny.


Mimo, że meble z Ikei, to żyrandol musiał być glamour. Kupiliśmy już tapetę na ścianę za telewizorem, ale drobne roboty remontowe zostawiamy sobie na okres jesienno - zimowy.
Wiem, brakuje jeszcze ozdób na ścianach, ale to już za jakiś czas. i tak jestem zadowolona, że moja mama nie śpi już w pokoju bez mebli.
Do zobaczenia!!!

wtorek, 14 lipca 2015

Ogród latem = Garten in the summer = Das Garden im Sommer

Tym razem aktualizacja z ogródka. Część zdjęć zostało zrobione miesiąc wcześniej, kiedy rośliny najpiękniej kwitły, a część jest z dziś.
 Rododendron i bratki
Rododendron i werbena
Werbena raz jeszcze
Kwiat, którego nie znam nazwy, pięknie rozwinął się dopiero teraz w lipcu. 
Lobelia.
Goździki
Czosnek ozdobny i kocimiętka
Przy tych roślinkach skalnych mam problem, bo nie pamiętam nazw.
Hortensja
 Na pierwszym planie jaśminowiec, dalej lawenda, a dalej kocimiętka
Hakuro czyli wierzba japońska szczepiona na nóżce
W tym roku zasadzony agrest.
W tym roku zasadzona porzeczka
Mniam, własne truskawki
i groszek zielony
pychota

Do zobaczenia!

Metamorfoza kuchni cz.2 = Metamorphosis of the kitchen part 2 = Metamorphose die Küche Teil 2

Już myślałam, że koniec z bałaganem związanym z remontem i za chwilę będę miała śliczniutką, wymarzoną kuchnię, a tymczasem...Taraaa! Kolor frontów, które zamówiliśmy na podstawie próbnika, zamiast ciemnobrązowy, okazał się być bordowo - czerwono - brązowy. Pan stolarz rozmontował fronty i cała zawartość szafek jest na widoku. W zeszłym tygodniu wybrałam z próbnika 2 kolory wydające się być ciemnobrązowymi i poprosiłam o wybarwienie na którymś z frontów. Za 3 tygodnie będę miała próbki, potem kolejne 3 tygodnie potrwa przerobienie frontów i dopiero montaż.
Jednym z bardziej wyszukanym systemów w naszej kuchni jest tzw. nerka na garnki w szafce narożnej.
Kolejnym systemem, to mały koszyk Cargo na tabletki do zmywarki, jakieś szmatki czy worki na śmieci.
 Większość naszych półek, to szuflady, ze względu na łatwość dostępu do rzeczy w niej schowanych.
Kolejna relacja z metamorfozy kuchni pewnie pod koniec wakacji, aż będą fronty.
Do zobaczenia!