niedziela, 24 maja 2015

ART - DECO

Postanowiłam rozpocząć nowy cykl na blogu, w którym będę przedstawiać charakterystyczne cechy dla danego stylu wnętrzarskiego. Zacznę od ART - DECO.
ART DECOto kierunek rozpowszechniony w latach 20. XX wieku.
Jego nazwa pochodzi od paryskiej wystawy Exposition Internationale des Arts Décoratifs et Industriels Modernes (Międzynarodowa Wystawa Sztuk Dekoracyjnych i Przemysłu Współczesnego) z 1925.
Cechami charakterystycznymi tego stylu była m.in. prostota i geometryzacja form.
Meble z tamtego okresu były wykonywane z luksusowych materiałów: z egzotycznego drewna, jesionu, buku, często były lakierowane na wysoki połysk. Zdobienia często były wykonywane przy użyciu kości słoniowej. Zatem Art – deco jest również synonimem luksusu.
 Ten bufet należy do Dziadka mojego męża i pochodzi z okresu międzywojennego. Jest to typowy mebel charakterystyczny dla stylu ART - DECO. 
Kolejny przedstawiciel mebla ART - DECO; Źródło: www.sprzedajemy.pl
Źródło:

Kolejną cechą tego nurtu, było wprowadzenie do dekoracji wnętrz szkła i chromu, co czyniło ten styl w ówczesnych czasach jakby wyciągnięty z dalekiej przyszłości. Dzięki tym nowoczesnym elementom styl ten jest bardzo chętnie wykorzystywany w dekoracji również w dzisiejszych czasach.
To krzesło pochodzi z 1930r. W tamtych czasach to czysta futurystyka : Żródło: 
Fotele i sofy ART-DECO, były obijane często prawdziwymi skórami rzadkich zwierząt, np, krokodyla. Oparcia foteli przypominały rozchylone płatki kwiatów.


Wnętrza w charakterze ART - DECO były jasne, z kontrastowymi kolorami. Lubiono łączyć biel z czernią, a charakterystycznym dla tego okresu była posadzka w czarno – białą szachownicę 


Chciałabym przybliżyć epokę ART - DECO z perspektywy również innych dziedzin.
Kilka fotek ART - DECO w modzie:
W malarstwie królową ART - DECO była pochodzenia polskiego Tamara Łempicka
 http://www.theroadlesstravelled.eu/blog/2014/10/21/female-artist-inspiration-tamara-de-lempicka
 Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam ten styl. To nie jest mój styl, jednak to co zainspirowało mnie, aby opisać go jako pierwszy, to malarstwo Tamary Łempickiej.
Do zobaczenia!!!

Ogrodzenie

Tym razem nietypowo - bardziej budowlanie niż dekoracyjnie. Dokupiliśmy kawałek ziemi około 50m2, który był za naszą działką. W  tym tygodniu wkroczyli robotnicy, aby postawić murki pod ogrodzenie oraz wyłożyć kostką część powierzchni na miejsce parkingowe.

 Tak wyglądało przed przebudową, jeszcze tydzień temu.
Między nami a sąsiadem jest duża różnica wysokości, więc trzeba było postawić wysoki mur.

A tak wygląda już położona kostka na parking.Ten mur w przyszłości zostanie obłożony specjalnymi płytkami, takimi jakie mamy na murze od frontu.
Doprowadziliśmy ścieżkę, aby nie trzeba było zimą chodzić po błocie do samochodu.
Skarpa jest naszym utrapieniem, powoli ją zagospodarowujemy. Jeśli macie jakieś fajne pomysły na kwitnące rośliny na skalniaki, to napiszcie proszę w komentarzach.

Niżej pokażęWam jak 3 lata temu, po przeprowadzce zmienialiśmy działkę od frontu.
Przed domem nie mieliśmy miejsca parkingowego, bo niestety przed garażem jest go za mało.Postanowiliśmy rozwalić część skarpy, zrobić murek oporowy, dzięki czemu zrobiło się miejsce na samochód.
To małe puste miejsce wyłożone kostką jest na szopę, która teraz już stoi. Nie mamy piwnicy, więc taki składzik na kosiarkę itp. jest nieodzowny. No i ten betonowy mur też jest już obłożony specjalnymi kaflami. 
W tle widać szopę, a wśród betonowej kostki wyrosło drzewko :)   


A tak aktualnie wygląda podjazd bez skarpy. Jest duże miejsce parkingowe i ogrodzenie kute. Nie będę skromna, ale bardzo podoba mi się wzór naszego ogrodzenia, takie samo zamówimy na tył domu.





czwartek, 7 maja 2015

Salon raz jeszcze

Mój salon już pokazywałam wiele razy, ale mam wrażenie, że nigdy "w całości". Pokazywałam jedynie komody i dodatki. Teraz czas na szersze spojrzenie.


Do zobaczenia!!!

sobota, 2 maja 2015

Propozycje do sypialni = Suggestions to create the bedroom

Tym razem nie moja sypialnia, ale kilka mebli zaczerpniętych ze stron internetowych, dostępnych w polskich sklepach.




Do zobaczenia!


Kolowrotek = Spinning wheel = Spinnrad

Jakiś czas temu pokazywałam Wam kołowrotek, który mój mąż odziedziczył po swoim tacie, a ten po swojej babci. Kołowrotek ma blisko 100 lat! Był okropnie brudny! Początkowo chciałam, aby mąż go oszlifował, a potem pomalował na ciemnobrązowy kolor. Doszłam jednak do wniosku, że wyglądałby jak wyrób chiński. W  związku z tym zabrałam się za jego czyszczenie. Zajęło mi to 2 razy po 3,5 h. Nigdy nie przyznam się, że mężowi, że domestos i szczotka poszły w ruch, ale żadne łagodne środki nie dały sobie rady z brudem, który tkwił tam od 100lat!

Kołowrotek zajął honorowe miejsce w salonie. Nie jest on w rzeczywistości glamour, ale skoro prababcia mojego męża z tytułem szlachcianki miała ten sprzęt, to dla mnie jest on wyjątkowo glamour!
A na koniec zobaczcie niżej zdjęcia przed wyczyszczeniem 
Before
Before

Do zobaczenia!