wtorek, 21 kwietnia 2015

Firanki = Hangings = Die Gardine

Jako pierwsze firanki w naszym domu zawisły te w salonie. Jeszcze wtedy nie potrafiłam wytłumaczyć krawcowej na jakiej taśmie marszczącej mają być uszyte. Wiedziałam co mi się podoba, ale nie umiałam, jej tego określić. Nie pomyślałam, aby zrobić zdjęcie moich starych firanek z poprzedniego mieszkania, które miały taką taśmę jaką chciałam. Mądrzejsza byłam zamawiając firanki do pokoi na piętro... I już mają tę moją ulubioną taśmę. Oceńcie sami, która taśma marszcząca robi większe wrażenie. Poza tym, w całym domu wszędzie są firanki uszyte w takim samym stylu.


W sypialni karnisz jest gięty na zamówienie, niestety nie mieliśmy innej możliwości. Zwykły karnisz po prostu nie wpasowywał się w skos, który jest tuż nad oknem.A jak szaleć, to szaleć - na zakończeniu karnisza prawdziwe kryształki Svarowskiego!



Do zobaczenia!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz