poniedziałek, 16 marca 2015

Przedpokój glamour

Kilka tygodni temu zmieniliśmy umeblowanie przedpokoju. Jak będzie trochę cieplej na dworze, będzie czas na jego odmalowanie. Najpierw krótkie ujęcie poprzedniego wyposażenia - zdążyłam pstryknąć zdjęcia w ostatniej chwili, zanim mój mąż zabrał się za jego demolkę :)


 Z jednej strony stała półka na buty, a z drugiej strony kufer, w którym również mieszkały buty, a jednocześnie służył do siadania.Oba meble były z drewna sosnowego w kolorze naturalnej sosny. Wysłużyły już swoje lata, bo były przeniesione ze starego mieszkania.


Stara wersja przedpokoju nie była reprezentacyjna, ale spełniała swoją funkcję.


Gdy już wymieniliśmy meble, została jeszcze lampa...też ostatecznie kupiliśmy inną...


A to szanownie wielmożny przedpokój po metamorfozie :)
Tu z jednej strony... a niżej z drugiej strony...


Szafki na buty oraz wieszak pochodzą z Ikea
Zrobiłam zbliżenie i udało mi się złapać prawdziwy odcień tych mebli. Meble są z sosny, pomalowane na kolor czarnobrązowy. Pięknie widać naturalne słoje drewna. Oczywiście obowiązkowo musiały być na nóżkach! Zastanawiam się nad wymianą uchwytów na inne, bardziej pasujące charakterem do lampy i lustra, którą za chwilę Wam pokażę.


To najprawdziwszy, działający telefon stacjonarny, który mój mąż odziedziczył po tacie. Nie mamy doprowadzonej linii telefonicznej, ale pewnie kiedyś będzie... Póki co należycie spełnia funkcję dekoracyjną


Zapachowy dyfuzor na półce, zdobyty przeze mnie z trudem, ale mój ulubiony!
https://drogerianiemiecka.pl/pl/p/FROSCH-Olejek-aromatyzujacy-trawa-cytrynowa/1945 
Kiedyś kupiłam go będąc w Niemczech, potem udało mi się zdobyć w Obi, ale gdy wykupiłam wszystkie 3 opakowania, to więcej się nie pojawiły. 


Druga, taka sama szafka na obuwie.
Ławeczka również zakupiona w Ikea
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00243800/#/70245872
Wiem, ta wycieraczka nie jest glamour...
Już upatrzyłam sobie nową, ale wszystko pokolei...


Lustro, które już pewnie zauważyliście wcześniej, też pochodzi z Ikea
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60178420/
To był zakup nieplanowany, ale tak naprawdę, to ono tworzy klimat całego przedpokoju.


Lampę starałam dopasować się do ramy lustra. Mam nadzieję, że udało mi się to. Jeszcze tak marzę o uchwytach do półek w takim stylu...

Lampa, która imituje luksusową i ociekającą srebrem, zakupiona internetowo tutaj
http://www.lamarta.pl/lampa-wiszaca-zyrandol-srebrny-alcatra-nowosc.html

I jeszcze raz lustro - I love it

Tutaj na zbliżeniu gres polerowany firmy Nowa Gala

Jeśli mowa o przedpokoju, to właściwie był wiatrołap, a teraz zapraszam Was na klatkę schodową!


Mam dość dużą wadę wzroku i te światełka podświetlające schody, zapalające się pod wpływem ruchu są dla mnie niezbędne. Niestety nie pomyśleliśmy o tym, aby zaopatrzyć w taką lampkę ostatni schodek - niedawno skręciłam na nim nogę przez to, że jest niedoświetlony :(

Jak pewnie zauważyliście już w poprzednich moich postach, zwłaszcza tego dotyczącego salonu, bawię się kontrastami, tak jak tu na schodach.


Widok na piętro.


Ściany jeszcze smutne, bo puste, ale wkrótce coś na nich zawiśnie :)
Początkowo chciałam umieścić fototapetę na tej ścianie, którą widzicie na wprost. Miała obrazować zwężające się perspektywicznie schody, jednak w związku z dość wysokim kosztem - zrezygnowałam. Mam inną - tańszą alternatywę, która jak zawiśnie to ją Wam pokażę!


Schody bukowe na zamówienie w lokalnej firmie.

Pomimo, że to tylko przedpokój, a w poście wyszedł AŻ PRZEDPOKÓJ!
Mam nadzieję, że Wam się spodobał.

Do zobaczenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz